✅ SOLD OUT.
Wszystkie nasze koła czasowe (SaBRe VIII, Light SaBRe Disc, SaBRe Disc) się wyprzedały.
Wracają w maju / czerwcu. Ruszamy z listą priorytetową, piszcie DM albo na
[email protected]. Na pewno znajdziecie sposób, żeby się do nas odezwać. 😉
Po cichu, bez kampanii, bez ogłoszenia na stronie, bez posta tutaj. Zakładaliśmy, że jeśli rozejdą się w pół roku, to sukces.
Poszło w niecałe dwa miesiące. Całość. 🫣
🙏 A teraz coś od serca: dzięki.
Co nas siada najmocniej, to nie liczba sprzedanych kół. Tylko kto je wziął.
Ludzie, którzy nas znają nie z reklamy, tylko śledzą naszą pracę od dawna. Z podcastów, z aerofittingów, z naszych dziwnych side questów. Część z Was osobiście poznaliśmy dopiero przy okazji tych zamówień, a wydaje się, że znamy się od dawna.
Chyba możemy już powoli mówić o małej społeczności wokół Alone in Drag. Ludziach pozytywnie zakręconych na punkcie inżynierii performance’u. I to chyba cieszy najbardziej.
Bo to Wy postawiliście sezon na koła, których publicznie nikt jeszcze nie widział w akcji. Po cichu testowali je zawodnicy pro, bo SaBRe od początku robiliśmy z myślą o ściganiu się na najwyższym poziomie. Ale poza tym nic. Żadnych recenzji, testów w prasie ani gwarancji poza naszym słowem.
I tę robotę doceniliście. Tym bardziej te wszystkie godziny mają sens. 🌍
⚙️ A jak powstały?
Ponad rok temu zaczęliśmy side quest. Pomysł prosty: zaprojektować koła, które sami chcielibyśmy mieć pod sobą. Bez kompromisów, bez marketingowych skrótów.
Tunel aerodynamiczny. Iteracje profili obręczy. Testy opon. Custom piasta M-netic, którą zaprojektowaliśmy z
@mrsoulpl . Setki godzin obok głównego biznesu. Niecałe dwa miesiące temu wypuściliśmy efekt.
Swim. Bike. Run.
Save Watts. Ride Faster.