Loco Shapes to kolektyw tworzony przez czterech shaperów z Trójmiasta. Założony z pasji i zajawy do surfingu. Rozwijany z tą idea oraz chęcią popularyzowaniem surfingu w Polsce.
Artur "Bart" - to najdelikatniejsza ręka jeżeli chodzi o tworzenie longow. Nietuzinkowy artysta z pomysłami odbiegającymi od codziennych rozwiązań. Wooden tail block, obiekty zatopione w żywicy, a do tego mistrz dobierania kolorów przy naprawie dingów we wszelkich rodzajach obiektów pływających.
Maniek - Współzałożyciel Loco, pomysłodawcą i człowiek z nieskończona zajawą. Przygotuje Ci dowolną deskę według dobranego projektu. Dokładny i solidny. Lubi bawić się resin artami, miksy kolorów i dedykowane wzory lane żywica, pogoń za nowym jest nieskończona.
Łukasz @lukashape - Działa pod swoim własnym brandem Lukashape. Ekspert od desek typu midlenght, idealnych na Bałtyk i 5 oceanów. Dopasuje, doradzi, zaprojektuje i wykona każdy, nawet najbardziej szalony projekt deski, szczególnie te innowacyjne nowości.
Tommy - twarz Loco, rywalizuje z Łukaszem o największą liczbę wyshapowanych desek. Nasz ekspert od testowania i doskonalenia nowych modeli, z całej gamy, poczynając od najkrótszych desek, przez midy, aż po Longi. 2-gi V-ce mistrz Polski w kategorii Longboard. Połowę swojego czasu spędza na shapowaniu modeli testowych, druga na ich testowaniu w każdym możliwym momencie i miejscu.
Unikalny warsztat zlokalizowany w podziemiach starego zakładu produkcyjnego w Gdańsku Oliwie, działa od 2021 roku. To tam, poza światłem dziennym, powstają szalone realizacje. Shaping to delikatne rzemiosło, które oprócz wprawnych rąk wymaga też dużej wiedzy z zakresu Hydrodynamiki. Dlatego modele desek, które powstają w naszym warsztacie po dokładnym procesie projektowania w przy użyciu specjalistycznego oprogramowania, trafiają na długotrwałe testy na wodzie. Zarówno w zimnych i mało zasolonych wodach Bałtyku jak i na cieplejszych akwenach na różnych kontynentach. Pod stopy nie tylko nasze ale też lokalnych rajderów. Dzięki tym zabiegom i pozyskanej wiedzy, ciągle podwyższamy swoje doświadczenie, co z kolei pozwala nam na dokładne dobranie deski do predyspozycji i oczekiwań surfera.
Zapowiedź kolejnej krótkiej formy, czy może raczej pierwszej w tym sezonie. Surfester to rolka filmu z kadrami od niezastąpionego @mbajur , aka "Czempion". Który stoi na straży plaży, czyli dokumentuje zarówno popisy drużyny na wodzie, ale też bacznie pilnuje sytuacji na brzegu.
Malownicze ujęcia, mocne pływanie, czyli rozgrzewka @surfmakai na nowy rok. Czy raczej powinniśmy powiedzieć, że to przebitka ze środka zimowego sezonu?
Dla nas to kolejna okazja, do testowania desek, na kolejnym akwenie. Tym razem w programie nie tylko niezawodne Yarillo lecz również komplementowana Morzeca. High performance short board, tutaj dostrojony do trzech rozmiarów, tak żeby dopasować się do każdego z zawodników.
Nie zdradzając za dużo, mamy nadzieję rozgościć się na dobre w środkowej części Portugalii.
Stay salty
Nëczk 9'6" x 15⅜ x 17½ x 3"
Bo nie tylko krótkimi deskami człowiek żyje. Ciepełko wlewa się nieustannie. Chillowe sesje na longach na Bałtyku już wkrótce 🌞🌊
Zapowiedź kolejnej Marokańskiej etiudy.
Duża rzecz, czyli
opowieść o średnich deskach, na średnich falach. W średniej pogodzie. Pływanych przez średnich surferów w środku sezonu. Pływających tylko lewe fale w krainie prawych. Lub po prostu surfing w Maroko, w środku wyjątkowo mocnego sezonu sztormowego na Atlantyku. Słońce, tęcze, wielbłądy, midlenghty, małe pieski i dużo piany.
Soon™
New years eve 2025 in portugal with these champs 👌🏽 Powered by pasteis de nata, high quality freestyle battles, chefs kisses, superbock, egg soups, mold fumes, ghetto ping pong and obviously zmudatacticalcustom
Till next time szefy 🙌
#surftrip #portugalsurf #lifestylephotography #documentaryphoto #goodtimes
Delaminacja, czyli do czego może doprowadzić ignorowanie mniejszych dynksow.
Woda zamknięta w desce, pod wpływem temperatury może przejść w stan gazowy, rozprężyć się. Niczym w silniku parowym, skondensowana para, zaczyna szukać ujścia, najsłabszego miejsca w układzie. W ten sposób porusza tłokami, a w naszym przypadku znajduje miejsce w desce, gdzie laminat jest najsłabiej przyklejony do styropianu i zaczyna się tam zbierać, rozpychać. W efekcie deska swego rodzaju wybucha. Delaminacja towarzyszy często głośny łoskot, przypominający wybuch, a włókno szklane poddaje się i odkleja od styropianu. Zjawisko szczególnie powszechne w deskach, wykonanych z EPS, rzadziej występuje w PU. Jednak im ciemniejszy kolor i mocniejsza ekspozycja na słońce, poza wodą, tym szansa się zwiększa.