znasz ten moment, kiedy powietrze pachnie już wiosną, słońce ogrzewa Ci twarz, a Ty idziesz, nie, idziesz, kroczysz(!) z rozwianym włosem w rytm piosenki, co to w airpodsach właśnie rozbrzmiewa wprost do uszu wlewając kolejne dźwięki?
and she goes:
na-na-na-nana
na-na-na-nana
na-na-na-nana-na
na-na-nana-na
na-na-na-na-na-nana-na
she’s got the look
kroczysz, cała na biało, wierząc, że właśnie Ty, w centrum wydarzeń świata, Twojego własnego, w głowie wymyślonego mikroświata, zawężonego do tej właśnie chwili - grasz główną rolę w teledysku.
dlaczego tego nikt nie nagrywa, myślisz sobie, jak ja tak kroczę, że nikt inny tak, jak ja w tej chwili, nie potrafi?
wtem kończy się piosenka, trzeba inaczej zacząć kroczyć, może już iść zwyczajnie, nieco zwolnić, bo do Nicka Cave’a to jakoś tak… nie wiem, z papierosem może?
fot.
@ula_koska
mua
@_daryamakeup_