Studio AGRO to projekt, o którym marzyłem pewnie dłużej niż 10 lat. Projekt, który gdzieś głęboko siedział w moim sercu. Bo zawsze myślałem o ziemi, o wsi i o rolnictwie jako o czymś, co jest naturalnym tłem, fundamentem dobrej kuchni.
Stąd pomysł budowy kuchni, która byłaby w gospodarstwie rolnym, w bezpośredniej bliskości grządki. To było coś więcej niż marzenie – to była emanacja filozofii „z pola na stół”, którą lata temu poznałem, czytając Prawo do Smaku Carlo Petriniego - taką można powiedzieć biblię slow Food.
Budowę zacząłem w zeszłym roku, w tym roku ją kontynuuję. I jest duża szansa, że to się uda.
Cała ta przygoda w budowaniu to coś, czego nigdy się nie spodziewałem. Oczywiście nie robię tego sam – pracuję z całą masą ludzi i ekspertów: spawaczami, ogrodnikami, brukarzami, specjalistami od techniki, od stawiania hal, stolarzami. To absolutnie nieprawdopodobne doświadczenie, bo ja z domu nie wyniosłem umiejętności trzymania młotka w ręku. Dziś, po latach, wielu rzeczy uczy mnie mój teść. I uczy mnie też pokory, co idzie mi raczej cienko 😉
Ale to fascynująca przygoda. Odkrywam nową pasję. Bo o ile świat kulinariów wydaje się ogromny i złożony, to projektowanie, architektura i budownictwo to prawdziwa galaktyka. Niesamowita wiedza, bateria możliwości, ogromny potencjał do kreatywnej pracy – fizycznej i psychicznej.
Dla mnie, jako faceta 42-letniego, szansa, by pracować i głową, i rękami, a do tego na świeżym powietrzu, to naprawdę wyjątkowa przygoda. I coś, za co jestem bardzo wdzięczny.
Dzięki, że kibicujecie i trzymacie kciuki. Wrócę do Was wkrótce z planem na to miejsce. Choć tak naprawdę on dopiero tworzy się w trakcie – i to jest najpiękniejsze. Że nie muszę wiedzieć, dokąd dojdę. W tym projekcie cieszy mnie sama droga. I dzięki, że mi w niej towarzyszycie.
A to zdjęcia z „placu budowy”, które powstały dzięki
@ladnebebe . A w nowym numerze trochę więcej 😉
Stay tuned!
fot.
@max_zielinski
#studiokulinarne #gardentotable #gardentoplate #godpodarstworolne #dziennikbudowy