Gdy zbliżał się termin koncertu Bernarda Maselego z the Nomads z okazji 40 lecia pracy artystycznej Benka w naszej Scenie Delivie, wiedzieliśmy, że musi to być wieczór inny niż wszystkie — wszystkie z jego trasy koncertowej i wszystkie u nas.
Z tak wspaniale elastycznym i plastycznym muzykiem, jakim bez wątpienia jest Benek, wiedzieliśmy, że sky is the limit!
Dlatego w wielkiej tajemnicy przyjechała do niego NIESPODZIANKA. Specjalnie z Warszawy na ten jeden wieczór i tylko dla niego. Choć w międzyczasie zdarzyło im się razem sporadycznie zagrać, tak naprawdę minęło 25 lat od muzyki, która ich połączyła.
Tym bardziej uznaliśmy, że nie będzie to spotkanie ani przypadkowe, ani jedno z wielu, a na pewno emocjonalnie dla obojga znaczące!
I jakie było nasze zdziwienie, kiedy się okazało, że tak naprawdę nie chcą zejść ze sceny. ;)
Anna Serafińska
@seravka improwizowała z
@bernardmaseli w pierwszej części naszego wieczoru jak gdyby tych 25 lat nie istniało wcale! Jaka to była przyjemność, uczta dla oczu i uszu, móc patrzeć na ich muzyczny dialog, porozumienie, pytania i odpowiedzi.
Ciężko nam stwierdzić, czy bardziej zaistniałą sytuacją zachwycona była publiczność, czy oni sami…
Wiemy za to na pewno jedno: tworzenie okoliczności do nowych energii muzycznych i emocjonalnych to coś, co jest nam bliskie. Kiedy wieczór nie jest jednym z wielu ani dla muzyków ani dla odbiorców. Kiedy możemy obserwować na scenie coś, co nigdzie indziej i nigdy wcześniej się nie wydarzyło w takiej formie. Kiedy możemy dać muzykom coś dla nich, a nie tylko od nich czerpać z ich muzyki.
Sami jeszcze nie wiemy, dokąd nas to zaprowadzi, ale i tutaj sky is the limit. ;)
Aniu, Benku — dziękujemy!
A już niebawem film z tego spotkania na naszym YouTube.
Pozdrawiamy 💛 Zespół Delivie
Fot.
@klaudiaa.krupa