Wczoraj miałem przyjemność wziąć udział w prezentacji i lunchu branżowym przygotowanych przez Biuro Turystyki Teneryfy. Spotkanie dotyczyło niezwykle ciekawego procesu: jak Teneryfa konsekwentnie odczarowuje swój wizerunek wyłącznie „plażowej destynacji” i buduje markę opartą na kulturze, naturze, dziedzictwie, wellbeing oraz doświadczeniu miejsca. Ogromną rolę ma w tej strategii promocja filmowa tutejszej film comission, a także świętujący w tym roku swój jubileusz 20.lecia Festiwal Fimucité.
Bardzo interesujące było obserwować, jak wyspa integruje ofertę kulturalną z narracją o krajobrazie, lokalności i jakości życia — od statusu UNESCO dla Parku Narodowego Teide po architekturę Auditorio de Tenerife które stało się jednym z symboli nowoczesnej tożsamości wyspy, i które ma jedną z najlepszych europejskich orkiestr Sinfónica de Tenerife i festiwal przyciągający gwiazdy z całego świata.
Całość świetnie zorganizował @Krakow Tourism Alliance oraz prezes Grzegorz Soszyński. A gościna w Hotelu Bonerowski Palace i późniejszy lunch w Szarej Gęsi pokazały z kolei, jak również Kraków potrafi łączyć dziedzictwo, kulturę, doświadczenie miasta i kulinaria w jedną, spójną opowieść.
Kraków w tych mikro-miejscach zachwycającym. Detale, widoki, kulinaria. Dziękuję za inspirujące spotkanie i lekcje o tym, że współczesna turystyka coraz mniej dotyczy „atrakcji”, a coraz bardziej jakości doświadczenia i sensu miejsca.
Immersyjne doświadczenie dźwiękowe w ramach „AlterFMF | Immersive Experience: Hauschka”, preparowany fortepian, elektronika i przestrzenny system nagłośnienia Pulsujący, hipnotyczny materią dźwięku. Jego język brzmieniowy opiera się na preparacji fortepianu: przykleja do strun i wprowadza między nie przedmioty codziennego użytku, uzyskując szerokie spektrum odcieni, szumów i rezonansów.
Volker Bertelmann, znany jako Hauschka, wrócił do Krakowa już jako oscarowy twórca muzyki do filmu „Na Zachodzie bez zmian”. Publiczność FMF pamięta jego koncert z 2018 roku z materiałem do „Lion. Droga do domu”. To był tribute dla przyjaciela Jóhann Jóhannsson z Dustin O'Halloran.
Materiał z albumu „Philanthropy” znakomicie wybrzmiał w industrialnej przestrzeni Łaźni Nowej.
Artysta przyznał, że kocha Kraków, FMF i Unsound, który odwiedzał wielokrotnie, a także wspomniał, że na lotnisku w Krakowie skomponował jeden ze swoich utworów pod tytułem: „Cracow”.
Doskonałe brzmienie i vibe. I timing.
James Newton Howard na Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie. Ten jeden z największych kompozytorów Holywood osobiście poprowadził chór i orkiestrę Filharmonia Krakowska. Odebral także wspólną nagrodę miast Krakowa i Katowic: Kilar Award 2026. Możliwość słuchania muzyki obserwowania kompozytora tej klasy za pulpitem dyrygenckim była rzadkim doświadczeniem — spotkaniem z artystą, który od dekad definiuje brzmienie współczesnej muzyki filmowej. Niezapomniany historyczny wieczór.
25 lat współpracy Mikołaj Trzaska i Wojtek Smarzowski — dwóch artystów, którzy stworzyli jeden z najbardziej intensywnych duetów polskiego kina.
Nowe pasmo poświęcone relacji reżyser–kompozytor na FMF okazało się czymś znacznie więcej niż rozmową o muzyce filmowej. To była opowieść o zaufaniu, intuicji i wspólnym języku sztuki. O tym, jak muzyka nie miała ilustrować świata przedstawionego, ale prawdę o emocjach bohatera. Padło też niezwykle ważne zdanie: dla kompozytora kluczowe jest spotkać na swojej drodze osobę, która go poprowadzi — ale jednocześnie nie stracić własnego języka, własnego słyszenia świata i własnego oglądu rzeczywistości. W gruncie rzeczy była to rozmowa nie tylko o muzyce filmowej, ale o odwadze pozostania sobą w świecie produkcji, oczekiwań i formatów.
Pięknie wybrzmiała historia o tym, że to Marcin Świetlicki połączył kiedyś Trzaskę i Smarzowskiego. Reszta jest już historią polskiej kultury. Erudycyjną i świetnie prowadzoną rozmowę poprowadziła Magda Miśka-Jackowska.
A w tle wydarzyło się coś naprawdę ważnego: podpisanie listu o współpracy między Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie a Festiwal Polskich Filmów Fabularnych — dwiema wielkimi markami polskiej kultury i filmu.
Jednym z efektów tej współpracy jest zainicjowane dwa lata temu, tuż po śmierci Jan Kaczmarek, stypendium jego imienia „Marzyciel”.
Za chwilę obrady kapituły. Mam zaszczyt być jej częścią. Dziękuję za ten piękny gest współpracy na rzecz partnerstwa reżyserów i kompozytorów! Ważny moment!