Warszawa, to miasto, do którego w latach 90. przyjeżdżała moja babcia w podróż służbowe, stąd przywoziła najsmaczniejsze cukierki i takie niemieckie suflet w czekoladzie. 🤍
A w 2022 roku to już ja, jej najstarsza wnuczka, przyjeżdżałam tutaj też pracować , ale z Krakowa, bo tam pracy prawie nie było.
I w 2025 roku to miasto, w którym nagrywam wideo na okładki Vogue, w którym pracuję z super ludźmi i markami, w którym udało mi się od zero zbudować tak gorąco kochaną społeczność.
Mój mąż mówi, że Warszawa to centrum świata i napawdę, wydaje mi się, że tak jest.
Bo prędzej czy później wszyscy trafiają tutaj, w ten punkt przecięcia, trzeba po prostu poczekać.
Dziękuję, Warszawo, za wszystko.
Wiem, że w końcu się pożegnamy, ale dopóki tu jestem, czekając na dokumenty, zakochuję się w tym mieście na nowo. Warszawa to jest miasto naznaczone wojną, ale pełne miłości.
At some point, we noticed that the film camera had stopped showing how many frames had been taken. The counter froze, just like the clock hands used to stop at the worst possible moment in childhood.
Japan became a kind of mentor to me
I had never realized how many unnecessary movements I make in space, how accustomed I am to living in chaos.
We watched, with great joy, the life we had seen in anime for so many years come to life before our eyes.
It’s amazing how accurately the real world is reflected in it.
It’s a shame the film couldn’t preserve all the memories.
Here are some of my favorite takeaways:
1.Can you imagine how polite the Japanese are, if they even taught deer to bow when asking for something?
2.It’s fascinating how in the Land of the Rising Sun, people are actually afraid of the sun. The beaches by the ocean are empty, no one sunbathes. women walk around in long gloves—and sometimes men too. On a sunny day, 90% of people are under umbrellas.
One kind woman saw my sunburnt shoulders, rosy like apples, and held her umbrella over me while we waited for the traffic light to turn green. ❤️
Kiedy dopiero przyjechałam, w marcu 2022 roku, nie znałam ani polskiego, ani angielskiego, a musiałam pracować.
To była trudna droga. I na samym jej początku spotkałam Kingę @kinjanocha
Na jednej z sesji Kinga była modelką, a ja — używając google translate, producenta i pantomimy — jakoś pokazywałam jej, co robić. Szczerze, nie wiem, jak to możliwe 😂
Już wtedy zaczęłam ją obserwować, bardzo podobała mi się jej estetyka. I minęło niewiele czasu, Kinga stworzyła markę i zaczęła ją dynamicznie rozwijać, do tego stopnia, że jeszcze wczoraj koleżanka pokazywała mi piżamę od Orage od pierwszej kolekcji, a dziś Kinga udziela wywiadów, zdobywa nagrody, a cała kolekcja wyprzedaje się już w dzień premiery.
I’m truly inspired ❤️❤️❤️ And I believe in you.
As time goes by, hurts are forgotten, a sense of peace returns, and you realize how precious it is to know these people — to have the chance to love them and to miss them.