Home pioprusPosts

Adrian Prus

@pioprus

🚴🏼 1/2 GravelTrippin 🚴🏻‍♀️ Wifey: @an.prus
Followers
622
Following
273
Account Insight
Score
23.64%
Index
Health Rate
%
Users Ratio
2:1
Weeks posts
April ’26
53 0
11 days ago
March ’26 #cycling #roadbike #gravelbike
36 0
1 month ago
Jesień - Zima 24’ #gravelbike #poc #fujifilmpolska #sportphotography #fujifilm
135 12
1 month ago
Po mojej solowej wycieczce na najwyższy szczyt przyszedł czas na chwilę oddechu. Następnego dnia razem z Anią wybraliśmy się na krótką przejażdżkę do wąwozu Ayagaures. To był idealny moment, na regeneracyjną jazdę. Kolejny dzień przyniósł ponad 80-kilometrową pętlę prowadzącą przez malowniczą Santa Lucíę i serpentyny wschodniej części wyspy, wijące się wśród spektakularnych wąwozów. Dla mnie był to dopiero przedsmak realizacji drugiego celu tej wyprawy - objechania całej wyspy, a dla Ani pierwsza taka górska wyrypa w tym roku oraz cenna nauka walki z wiatrem na zjazdach. Pętla, którą sobie wyznaczyłem, liczyła ponad 200 kilometrów i niemal 4000 metrów przewyższenia. Trasa zachwycała widokami niemal na każdym kilometrze, choć często wystawiała na próbę jazdą pod wiatr. Mimo to zachodnia część wyspy zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Na zakończenie wróciliśmy do Los Azulejos, które dzień wcześniej tylko minąłem. Tym razem była chwila, żeby naprawdę je docenić. Powrót przez Mogán przyniósł jeszcze jedną atrakcję - rejs promem w stronę Puerto Rico. Wyspy Kanaryjskie, które kiedyś wydawały mi się mało atrakcyjne, dziś uważam za jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie miałem okazję odkryć. To był wyjazd pełen wyzwań, niesamowitych widoków i chwil, które zostaną ze mną na bardzo długo.. a jeżeli chcecie zobaczyć namiastkę tego, co udało nam się zobaczyć to zapraszam na kanał na YouTube - GravelTrippin (link w BIO), gdzie dostępne są trzy z pięciu zaplanowanych filmów 🫡 #grancanaria #cycling #roadbike #grancanariacycling
39 1
1 month ago
Fajna to była przygoda, no bardzo fajna. #grancanaria #grancanariacycling #maspalomas #roadcycling #mogan
47 0
1 month ago
Jedną z zaplanowanych wycieczek na tym urlopie, była wspinaczka na najwyższy szczyt Gran Canarii - Pico de las Nieves, wznoszący się na wysokość 1948 m n.p.m. Po nieudanej próbie trzeciego dnia pobytu, kiedy razem z Anią musieliśmy odpuścić z powodu pogody, postanowiłem spróbować jeszcze raz, tym razem solo, z nadzieją, że warunki w najwyższych partiach gór okażą się bardziej stabilne. Poranek w wąwozie był przepiękny. Jednak im wyżej się wspinałem, tym wyraźniej było widać, że nie ominie mnie jazda w gęstych chmurach i mgle. I tak też się stało. Od okolic Ayacata trasa prowadziła już mokrymi serpentynami, w chłodzie i ograniczonej widoczności, aż po sam wierzchołek. Ale dojechałem. Udało się. Ku mojemu zaskoczeniu, gdy dotarłem na punkt widokowy, chmury zaczęły się na chwilę rozrywać, a między nimi przebiło się słońce. Silny wiatr szybko przeganiał mgłę, jakby robił mi krótkie okno pogodowe na samym szczycie. Kilka szybkich zdjęć, espresso na rozgrzanie i czas ruszać w dół. Mimo że byłem dobrze przygotowany na warunki panujące na górze, zapomniałem zabrać rękawiczek. Na stromych, chłodnych zjazdach szybko dało się to odczuć - dłonie zmarzły momentalnie. Na szczęście dość szybko wydostałem się z chmur, a w Ayacacie odbiłem na zachodnią stronę wyspy. Plan zakładał zjazd drogą GC-605, jednak na miejscu okazało się, że trasa jest zamknięta. Pozostało improwizować i skorzystać z alternatywy wyznaczonej przez Google Maps. Jak się później okazało, była to… dość przygodowa decyzja. Dalsza część historyjki w komentarzu, bo zabrakło miejsca 👇
29 3
2 months ago
Pierwsze wrażenie po przylocie na Gran Canarię było dość mieszane. W Polsce właśnie zrobiło się już wiosennie, więc różnica temperatur nie była aż tak uderzająca, żadnego „plaskacza w twarz”. Jednak gdy tylko dotarliśmy do Maspalomas, nastroje od razu się poprawiły, a na twarzach pojawiły się uśmiechy. To zupełnie inne słońce, takie, które u nas pojawia się dopiero późną wiosną. Szybko złożyliśmy rowery i ruszyliśmy na krótką, testową rundę po okolicy. Jest pięknie! Prognozy pogody, choć łaskawe dla południa wyspy, w górach i w innych częściach Gran Canarii nie wyglądały już tak optymistycznie. Winowajcą był północny wiatr, który na wschodnich i zachodnich krawędziach wyspy miał osiągać nawet 50 km/h. Dlatego na pierwszą wspólną jazdę wybraliśmy bezpieczniejszą opcję na południowym wybrzeżu. Trasa z Maspalomas do Taurito i z powrotem okazała się strzałem w dziesiątkę. A tutaj? Prawdziwe latko. #grancanaria #maspalomas #cycling #roadbike #grancanariacycling
52 0
2 months ago
February '26
29 1
2 months ago
Pierwszy dzień z DJI Neo 🤦🏻‍♂️ #dji #djineo #gravel #gravelbike #graveltrippin
39 3
2 months ago
January '26
42 0
3 months ago
Wkrótce przyjdzie wiosna.. #cycling #gravel #gravelbike #bikepacking #spring
49 8
4 months ago
Kilka kadrów z najlepszych miejscówek po których miałem wielką przyjemność przejechać w 2025 roku. Fragmenty są rozlokowane chronologicznie i ciężko mi z nich wybrać co było najlepsze. Jedno jest pewne - w każdym z tych miejsc towarzyszyło mi wspaniałe uczucie wolności, które daje mi rower. Jakie plany na 2026?
53 5
4 months ago