MAREK BIMER - OŚWIECENIE / ENLIGHTENMENT
16.05.2026 - 29.05.2026
Ul. Barska 33, Warszawa
Pon-Pt 12:00-18:00
Sob-Ndz 11:00-19:00
15.05 vernissage by invitation only
#marekbimer #bimerstudio
MAREK BIMER - OŚWIECENIE / ENLIGHTENMENT
16.05.2026 - 29.05.2026
Ul. Barska 33, Warszawa
Pon-Pt 12:00-18:00
Sob-Ndz 11:00-19:00
15.05 vernissage by invitation only
BIMER STUDIO oraz Fundacja WARTO - Warsaw ART Organization mają zaszczyt zaprosić na wystawę
MAREK BIMER — „OŚWIECENIE”
Największa w historii monograficzna wystawa collectible design w Polsce.
„OŚWIECENIE” to opowieść o świetle rozumianym jednocześnie jako materia, zjawisko i symbol. O granicy pomiędzy rzeźbą, designem i architekturą. O dialogu rozumu z emocją. To również osobista historia Marka Bimera.
„Dlaczego się tworzy? Bo się musi. To jest wewnętrzna konieczność. To nie jest nawet potrzeba, tylko konieczność. Doświadczam tego przez całe swoje życie.”
— Marek Bimer
W monumentalnej, postindustrialnej przestrzeni dawnej hurtowni farmaceutycznej przy ul. Barskiej 33 na warszawskiej Ochocie, zaprezentowanych zostanie ponad sto obiektów obejmujących wieloletnią drogę twórczą Marka Bimera, od rzeźby i eksperymentów materiałowych po wielowymiarowe instalacje świetlne.
To największa i najważniejsza dotychczas prezentacja twórczości artysty.
„Każda decyzja przy tej wystawie powstała na kanwie czegoś ważnego i jest po coś. Nawet jeśli nie zrozumiesz tego od razu.”
— Natalia Bimer, kuratorka wystawy
Termin wystawy: 16.05.2026 - 29.05.2029
Adres: ul. Barska 33, Ochota, Warszawa
Wernisaż 15.05 jest na zaproszenie i ma charakter zamknięty. Obowiązuje lista gości.
Więcej informacji - [email protected]
________________________________________
Partnerami wydarzenia są:
Vogue Living
BMW
Omnires
DRUH by FKB
Dubois i Wspólnicy
Galilu
Diptyque
Buteliq
Tenute d’Italia
Bruichladdich
Lantre
Tylko
Instytut Wzornictwa Przemysłowego
Polskie Radio RDC
Eneris
Dela art collection
Muszyna Skarb Życia
Lunapark
Banda Studio
Banda Editions
LePont
EMC
Four years have passed. I still find myself talking to You every single day, carrying pieces of You wherever I go. I miss You so much, Mom.
Fot. Robert Zuchniewicz
In the newest issue of @vogue.polska.living , you will find a moving article about our studio and all the people who stand behind it. Without their passion, dedication and work, none of these works of art could exist.
Almost five years later, we once again had the pleasure of giving a special interview to the same exceptional person, now Deputy Editor-in-Chief, @joanna_lazarz . Although it is still very difficult for us to speak about it, this time we are meeting in a slightly different circle, yet still strong as a family and as friends. @marek_bimer@nataliabimer@instarurzyk
The previous article connected our family with the Vogue family forever, which is why we are very grateful for the announcement of our upcoming show in May, probably the largest monographic exhibition of collectible design ever presented in Poland, with Vogue as the main media partner.
SAVE THE DATE - 14.05.2026 | WARSAW
@szymonmach@haniarydlewska and Kasia, of course. Thank you, guys. It means a lot to us.
Fot. @sonia_szostak 🖤
⬆️ POCZĄTEK TEKSTU W ZDJĘCIACH ⬆️
To było coś niesamowitego. Nie do opisania.
Postanowiliśmy zaprojektować tę aukcję tak, żeby przyniosła wszystkim jak największy fun. Żeby to nie był wieczór pod hasłem śmiercionośnej choroby, tylko radości, miłości, empatii i szaleństwa.
Aukcję z totalnym jajem poprowadzili @agata_mlynarska i @szymonmajewski_official . Cała sala wyła, gwizdała, ryczała ze śmiechu albo ze wzruszenia. Dochodziło do absurdalnych scen, w których ludzie okładali się po głowach plakietkami do licytacji albo przelicytowywali sami siebie. A jesteśmy dopiero przy aukcji głośnej! Na piętrze przez cały wieczór trwała cicha aukcja, która kończyła się około godzinę po tej głównej.
Zasady były proste. Przy każdej pracy wisiała tabliczka z estymacją i stopniem postępowania licytacji. Co linijkę można było wpisać swój numer i podbić stawkę. Tam to się dopiero działo! Amok. Ludzie w ostatnich minutach blokowali kartki całym ciałem i nie pozwalali innym się do nich dostać. Jak się domyślacie, tamci nie pozostawali dłużni i walka była naprawdę hardkorowa!
Oczywiście wszystko w żartach, ale widok szarpiących się pod pracami, płaczących ze śmiechu znajomych, dał nam taki zastrzyk energii i mocy, że starczyło jej aż do samego końca. Nigdy tego nie zapomnę.
Ten wieczór nie tylko zrobił 2016 rok. Zrobił całe osiem lat walki z tą straszną chorobą. Walki, którą wygraliśmy, zanim zdążyliśmy ją przegrać...
Thanks, 2025. You had your moments.
I married my boyfriend’s best friend.
I became friends with a pig named Marta.
My best friend Marta gave birth to Hanka.
My sister Hanka got pregnant.
I bought Kuba a tuxedo. Andrzej ended up wearing it to a gala.
I learned how to tie a tuxedo bow and tied two.
I went to a party wearing Kuba’s boxers.
I went mushroom picking and fishing with Kuba.
A real deer walked just a few meters from us.
I went fishing with dad for the first time in years.
A real Bielik eagle flew above our heads.
I steered a boat.
We helped our friends furnish their shops.
Django passed away.
Mietek arrived.
Mietek pooped on the wall. Twice.
I read “odbierz cotlet” instead of “odbierz/collect” at McDonald’s again.
I hired a great person.
I attended weddings and funerals.
I organized my first baby shower ever.
I shed a few tears and laughed until I cried.
I saw many great exhibitions.
I took part in several great exhibitions.
I gave a few speeches.
I couldn’t stop laughing and didn’t fall asleep in a special suit for power-naps.
I went into the Baltic Sea.
I thought it was impossible, but I love Peru and Kuba more.
I broke my right ankle.
I dressed up for Halloween.
I hobby-horsed.
I made a wheelchair for Django out of wooden salad spoons.
I bought a new car.
I traveled, worked and lived in that car.
I worked very hard.
I slept very little.
One of my absolute all-time favourite sculptures in the entire world is my grandmother Zofia Wolska’s piece “Ballet” from the 1960s. Tony Cragg can take a seat!
Babcia Zosia… I absolutely adored her. She was the one who taught me how to sculpt in clay, and together we organised my very first events. Truly special art workshops for children with Down syndrome. We were such a team. I know how much she loved me. She even brought Enrique to me! (Yeah, yeah, Enrique was the big thing at the time!) 😬
I was completely mesmerised by her. I admired her distinguished style, her class, her chic, her jewellery, her perfume…
I still have some of her clothes and I wear them very often. And that perfume will forever be my favourite. Some of my friends know exactly which one.
Her kitchen, filled with the scent of fresh KOPEREK and vanilla pudding always for dessert!
Oh lord. She was the one.