Zaskoczenie w zupełności pozytywne, rozpisane i rozrysowane na 432 stronach.
Szczerze mówiąc, miałem obawy co do tego omnibusa. Moja styczność z tym uniwersum ograniczała się zaledwie do popykania nieco w grę swego czasu, jak jeszcze na Switchu grywałem. Z gry nie pamiętam nic, więc w zasadzie... na czysto podchodzę do Battle Chasers.
I od kilkunastu pierwszych stron mój mózg wiedział, że będzie elegancko. Bo wsiąkłem w moment. Prostota narracyjna, barwny i kolorowy świat, rysunek, setting oraz wszystkie małe niuasne sprawiają, że chcesz tu być i mieć co tu czytać, więcej i więcej.
W omnibusie mamy główną linię fabularną oraz sporo materiałów dodatkowych. Bonusowe opowieści, szkice, arty i TE COVERY CO TO SĄ PRZEŁADNE MAX ULTRA.
I co prawda zakończenie mnie wkurzyło, bo zupełnie nagle i za szybko i jest urwane i nie zgadzam się z nim i chcę więcej, teraz, zaraz odrazu…
…To i tak, bawiłem się zjawiskowo. Czysta frajda, rozrywka miodna i owocna. No szkooooooooooda, że już koniec. To taki komiks, który wcale nie musi stanowić pełni zdarzeń pięknie poukładanych(chociaż stanowi). Tu jest tak.. najzwyczajniej „komiksowo-fajnie” na każdej stronie. Można by otworzyć byle gdzie w środku i sobie po prostu pyknąć kilka kolejnych stron z radością.
A chodzi tu o to, że mamy młodą dziewczynę, która dziedziczy po ojcu pewien przedmiot magiczny, mamy Wielkie Bydle Golemowe, starego dziadka czarownika oraz wojownika z mieczem przeklętym, który już ma dość.
I każdy z nich ma swoje zadanie w tym przedsięwzięciu, a w tle maszkary, magia, fantasy, ładne panie i rysunki aż nadto „komiksowo-komiksowe”
CZYSTA, niczym niezmącona komiksowa radość <3
Scenarzysta: Joe Madureira, Munier Sharrieff, Adam Warren
Ilustrator: Joe Madureira, Adam Warren, Ludo Lullabi
Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Nagle Comics
@naglecomics
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu.
Współpraca barterowa.
#komiksysąfajne #czytamkomiksy #battlechasers #naglecomics #kochamkomiksy