W 2024 moim side questem były pomidory. Chodzenie na pole, podlewanie, pielenie, podwiązywane i tak w kółko. Po większych deszczach pojawiła się zaraza ziemniaczana, a więc i irytacja, że mimo wysiłku szlak może wszystko trafić.. no i w sumie trafił. Plony były marne.
Do ostatniego momentu zastanawiałam się czy brać się znowu za pomidory, ale pojawiła się Sara. Rok 2025 był pod jej znakiem. Za punkt honoru postawiłam sobie, żeby był to ogarnięty, myślący i posłuszny pies. Czy wyszło? Z jej ogarnięciem i posłuszeństwem bywa różnie, ale daje mi dużo radości praca razem i dostrzeganie postępów. W domu mieliśmy dwa psy, więc wydawało mi się, że wiem co robię, ale były to psy o zupełnie innej energii i charakterze. Ona uczy mnie cierpliwości i odpuszczania. Nie zawsze musi być idealnie od razu.
Gdyby była żywiołem, byłaby wiatrem, ale w formie wichury. Porywista, gwałtowna, dużo siły i mało delikatności. Niech nie zwiedzie Was jej uroczy wyraz pyska, mi ten pyszczek ukruszył zęba (moja nieuwaga, a jej skoczność). Swoją energią mogłaby zasilić co najmniej jedną wioskę, taka właśnie jest Sarka.
#pieskieżycie #pieski #owczarekniemiecki #germanshepherdlove #pamiętnik
winter cup
Nie zapowiada się, żeby zima jeszcze wróciła. Trochę szkoda, bo nie zdążyłam nacieszyć się taką szaloną ilością śniegu, jak na standardy ubiegłych lat. Nie ma co narzekać, bo większa ilość słońca też jest mile widziana. Witaj przedwiośnie?
#byebyewinter #photodumps #zimowykrajobraz