Barbara Kurzaj

@basia_jonak

Followers
5,695
Following
2,490
Account Insight
Score
32.37%
Index
Health Rate
%
Users Ratio
2:1
Weeks posts
Tylko jej miłość ogrzewała go, uczłowieczała. Kiedy był z nią, inaczej też myślał o sobie. Nie mógł jej zawieść teraz, kiedy umarła. Pchnął drzwi. Szedł labiryntem korytarzy, wind. Sine światło nie było światłem, ale ziemskim mrokiem. Elektroniczne psy mijały go bez szelestu. Zjeżdżał piętro po piętrze, sto, trzysta, w dół. Marzł. Miał świadomość, że znalazł się w Nigdzie. Pod tysiącami zastygłych stuleci, Na prochowisku zetlałych pokoleń, To królestwo zdawało się nie mieć dna ni kresu. Otaczały go twarze tłoczących się cieni. Niektóre rozpoznawał. Czuł rytm swojej krwi. Czuł mocno swoje życie razem z jego winą I bał się spotkać tych, którym wyrządził zło. Ale oni stracili zdolność pamiętania. Patrzyli jakby obok, na tamto obojętni. Na swoją obronę miał lirę dziewięciostrunną. Niósł w niej muzykę ziemi przeciw otchłani, Zasypującej wszelkie dźwięki ciszą. Muzyka nim władała. Był wtedy bezwolny. Poddawał się dyktowanej pieśni, zasłuchany. Jak jego lira, był tylko instrumentem. Aż zaszedł do pałacu rządców tej krainy. Persefona, w swoim ogrodzie uschniętych grusz i jabłoni, Czarnym od nagich konarów i gruzłowatych gałązek, A tron jej, żałobny ametyst, słuchała. Śpiewał o jasności poranków, o rzekach w zieleni. O dymiącej wodzie różanego brzasku. O kolorach: cynobru, karminu, sieny palonej, błękitu, O rozkoszy pływania w morzu koło marmurowych skał. O ucztowaniu na tarasie nad zgiełkiem rybackiego portu. O smaku wina, soli, oliwy, gorczycy, migdałów. O locie jaskółki, locie sokoła, dostojnym locie stada pelikanów nad zatoką. O zapachu naręczy bzu w letnim deszczu. O tym, że swoje słowa układał przeciw śmierci I żadnym swoim rymem nie sławił nicości. Nie wiem, rzekła bogini, czy ją kochałeś, Ale przybyłeś aż tu, żeby ją ocalić. Będzie tobie wrócona. Jest jednak warunek. Nie wolno ci z nią mówić. I w powrotnej drodze Oglądać się, żeby sprawdzić, czy idzie za tobą. I Hermes przyprowadził Eurydykę. Twarz jej nie ta, zupełnie szara, Powieki opuszczone, pod nimi cień rzęs. Posuwała się sztywno, kierowana ręką Jej przewodnika. Wymówić jej imię Tak bardzo chciał, zbudzić ją z tego snu. Ale wstrzymał się, wiedząc, że przyjął warunek.
108 4
29 days ago
Czekając na Barbarzyńców Rez .Bartosz Szydlowski
70 3
3 months ago
A teaser. A voiceover. A few generated moments. Something about things left unsaid. Featuring the AI avatar of @basia_jonak 😮 VO: We said we would never meet in public places. It was too dangerous. Empires. Countries. Relationships. Everything collapses eventually. She was working with the Americans. I was with the Russians. One day she said we had to end things. If that’s what you want. That’s it. #AICinema #MicroDrama #VerticalVideo #theenvelope
0 2
3 months ago
47 2
3 months ago
„Danse Macabre” Charles Baudelaire Dumna ze swej postawy jak kobieta żywa, Ze swym bukietem, chustką i rękawiczkami, Ma niedbale swobodny powab, co wyzywa, I wdzięk chudej kokietki, co drażni i mami. Któż i na jakim balu widział kibić węższą? Mrok i próżnia, w jej oczach głębokich widnieje, A jej czaszka, ozdobna w wieniec kwiatów hojny, Miękko się na jej wątłym kręgosłupie chwieje. - O uroku nicości obłąkańczo strojnej! Kochankowie pijani winem cielesności Będą cię nazywali wstrętnym dziwolągiem, Nie pojmując wykwintu kształtnej ludzkiej kości; Mnie zaś nęcisz, kościeju, przemożnym pociągiem! Czy ci się nie zechciało wetknąć swych trzech groszy W święto życia? Czy-ć żądza dawna nie uniosła I, bodąc twoje dotąd niezmartwiałe trzosła, Nie gna cię, łatwowierna, na Sabat Rozkoszy? Przy śpiewaniu tych skrzypiec, w płomieniu tej świecy Przybywaszże utopić swą szyderczą zmorę? Czy spodziewasz się zgasić w rozpasanej hecy Owo trawiące piekło, co ci w sercu gore? …. Choć mię twoja zalotność nęci nieodparcie, Wątpię jednak, czy innych do miłości zmusi; Z tych wszystkich śmiertelników, któż się zna na żarcie? Wszak powab okropności - silnych jeno kusi! W bezdeni twoich oczu wiecznie zawrót gości, Pełen potwornych myśli jak wężowych kłębów; Nikt rozsądny nie może patrzeć bez nudności Na drwiący uśmiech ….Foto Anna Oberc pare kat temu
210 26
6 months ago
33 3
6 months ago
Przypadki nieprzypadkowe - Edyta @edytasoto wie co mówi.Wpadasz z energią,śmiechem i czułością.I robisz miejsce na więcej światła.Edyta dobrze,ze Jestes .I ze Cię spotkałam właśnie teraz.
79 11
8 months ago
Refleksja na koniec dnia
49 1
9 months ago
76 4
10 months ago
Dante po prostu Dante.Złoty medalista , który przyciąga spojrzenia. Nie chodzi tylko o wygląd. Wystarczy, że pojawi się w przestrzeni – od razu wzbudza zainteresowanie i podziw. Dante robi wrażenie. Dante zna swoją wartość. Ma pewność siebie i spokój prawdziwego mistrza. To pies z charakterem – dumny, wyważony, a jednocześnie czuły i uważny na świat. Małgorzata Szydłowska nie tylko go wybrała – ona go prowadzi. Mądrze, z miłością i intuicją. Razem zmierzają ku sukcesowi. I trudno nie wierzyć, że jeszcze o nich usłyszymy. A póki co Baśka Kurzaj i Dante – styl, klasa i… cztery łapy, które kradną show szybciej niż flesze aparatów! cudny #pies #chart #świat #charty
97 14
10 months ago
#koncert #ogródbotanicznykraków
33 0
10 months ago
#wiosna #myway #kochamto
62 6
1 year ago