Islandia.
Deszcz, wiatr, chłód i noc przez pół roku. Wyspa, gdzie natura stawia granice, ale oddaje wolność i ukazuje piękno.
A Islandczycy? Jak nikt inny uczą, że siła rodzi się z trudności. I pamiętajcie kochani „þetta reddast” – bo po zimie zawsze przychodzi wiosna.
Over and out.
A może być tak wszystko to pierdolić i wyjechać... gdziekolwiek? Powiem szczerze ze długo mi zajęło znalezienie tego urokliwego miejsca na mapie. Zadupie jakich mało, sami localesi, zero turystów. Najlepsze ostrygi. Najlepszy homar. Najlepsza atmosfera. Peace!
Chciałbym dziś zrobić throwbacka, do czasów, kiedy Duotone nazywał się North, kryzys gospodarczy nie był jeszcze na horyzoncie, a życie było dużo prostsze. #2k17, take me back there.
Ogólnie to najpierw totalnie polecam obczaić panoramkę na kolejnych fotkach, a jak już ją zobaczycie to zapraszam na wyróżnione story, z zajebistą relacją z wyjazdu.
Kiedyś @michas_gorka powiedział mi: „Wiesz co, ja to lubię, kiedy jak pływam, leash obija mi się o wodę...” pomyślałem sobie wtedy: ”Ale chciałbym tak pływać”. No i stało się. Teraz brakuje mi tylko jakiegoś dojebanego motywacyjnego tekstu o spełnianiu marzeń XD